PolandHome.net  
  Login or Zarejestruj się
::  Home  ::  Downloads  ::  Your Account  ::  Forums  ::
Linki wewnetrzne
· Strona główna
· Ankieter
· Archiwum newsów
· Dodaj newsa
· Downloads - Pliki za free
· Forum
· Gry i gierki
· Linkownia
· Napisz do nas
· Poleć stronę
· Statystyki
· Szukaj
· Tematy
· Top 10
· Twoje konto
· Wiadomość prywatna
 
Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
 
Kto jest online ?
Aktualnie jest 2 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
 
Languages
Wybierz język interfejsu:

 
Chinskie klony.
Motomarago napisał "

Kolejna jeżdżąca kopia 

Kolejna generacja Landwinda o nazwie X8 (kod fabryczny E101) została zaprezentowana w ubiegłym miesiącu na salonie w Szanghaju.Według zapowiedzi koncernu Jiangling Motors, nowy SUV ma trafić do sprzedaży w drugiej połowie bieżącego roku w cenie poniżej 150 000 yuan (22 000 USD). Samochód prezentuje się znacznie bardziej nowocześnie w porównaniu do poprzednika, jednak nawet lokalne media zwróciły uwagę na ogromne podobieństwo z bestsellerowym model Mitsubishi - Outlanderem.

więcej na :         

źródło : Onet.pl - http://moto.onet.pl/1557554,1,kolejna-jezdzaca-kopia,artykul.html?node=16

 

"
Wysłany przez marago dnia 19-05-2009 o godz. 03:06:27 (7 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
W Anglii jest jak u nas , prawie.
Podatkimadras napisał "

Wielka Brytania to kraj bardzo podobny do Polski. Wystarczy w wyborach ( tzw. demokratycznych - pięcioprzymiotnikowych ) zająć miejsce w jakimkolwiek organie władzy i wnet w mózgu zanikają połączenia pomiędzy neuronami. Choroba ta to odmóżdżenie uniemożliwiające kreatywne myślenie, pozwala jedynie na powielanie utartych schematow-procedur . Trapi tzw. polityków i tzw. urzędników. Obie te kasty nierobów i leni patentowanych cechuje wyłacznie pazerność, cwaniactwo i poczucie misji. Misji drenowania portfela poddanych. Niestety dożyliśmy czasów kiedy Państwo przestało sprawować swoje funkcje i stało się maszynką do obdzierania ze skóry zamieszkujących pod jego ( tzn. państwa) kuratelą niewolników. Przykład poniżej.

Oto cała prawda o roli, jaką pełnią fotoradary przy drogach

Fotoradar – maszynka do robienia... pieniędzy

Ile może zarobić fotoradar? Zdaniem serwisu Pistonheads urządzenia rejestrujące prędkość wnoszą do brytyjskiego skarbu państwa 10 tysięcy funtów na… godzinę!    

Rosnąca liczba automatycznych rejestratorów prędkości sprawia, że wzrastają także przychody z wystawianych mandatów. W 1997 roku Brytyjczycy zapłacili mandaty o łącznej wartości 28,5 miliona funtów. Zdaniem serwisu Pistonheads w 2007 roku rząd Wielkiej Brytanii zarobił na ukaraniu 1,4 miliona kierowców prawie… 88 milionów funtów!

Ostatni projekt zakłada, że na niemal 10-kilometrowym fragmencie popularnych brytyjskich dróg M20 i M25 zostanie zainstalowanych 19 fotoradarów. Ma się to przełożyć na upłynnienie ruchu, zmniejszenie liczby wypadków oraz redukcję emisji spalin.

Serwis Pistonheads sugeruje, że obywatele Wielkiej Brytanii coraz częściej uskarżają się na rozbudowywaną sieć fotoradarów. Kierowcy domagają się naprawy dróg, co ma przełożyć się na mniejszą liczbę wypadków. Czy nie znamy skądś podobnego konfliktu interesów skarbu państwa oraz użytkowników dróg…?

źródło : Onet.pl - http://moto.onet.pl/1556632,1,fotoradar-maszynka-do-robienia-pieniedzy,artykul.html?node=2

"
Wysłany przez marago dnia 14-05-2009 o godz. 01:57:33 (8 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Zmiany w BMW, może wreszcie pojadą....
Moto

ASInfo/INTERIA.PL     Bolid Kubicy z dyfuzorem

Robert Kubica na początku czerwca w Stambule będzie się ścigał bolidem wyposażonym w dwupoziomowy dyfuzor. Dodatkowo w Turcji BMW-Sauber znowu skorzysta z systemu KERS.

 

                                          Bolid Roberta Kubicy wkrótce zostanie wyposażony w podwójny dyfuzor /AFP

- Dlatego, że wprowadziliśmy pewne zmiany związane z aerodynamiką, w Hiszpanii nie używaliśmy KERS - przypomniał Mario Theissen, szef BMW-Sauber.

Za niecały miesiąc system odzyskiwania energii w stajni z Hinwil znów wróci do łask. Ponadto w bolidach Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda na wyścig o Grand Prix Turcji zostanie zamontowany długo wyczekiwany dwupoziomowy dyfuzor. - Do wyścigu Stambułu chcemy przystąpić ze zmodyfikowanym systemem KERS oraz podwójnym dyfuzorem - poinformował Theissen.

Zanim jednak najszybsi kierowcy świata udadzą się do Turcji, wcześniej, 24 maja, czeka ich wyścig o Grand Prix Monako.

źródło : Interia.pl - http://sport.interia.pl/formula-1/formula-1/news/kubica-wreszcie-sie-doczekal/zdjecie/bolid-roberta-kubicy-wkrotce-zostanie-wyposazony-w-podwojny,3311690

Wysłany przez marago dnia 13-05-2009 o godz. 01:53:00 (7 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Nowe Okno od Bila, tym razem z nr. 7
MS-Windows

      Windows 7 jako prezent pod choinkę 

Windows 7 w ostatecznej wersji testowej jest już do pobrania, ale co z końcowym produktem? Jak informuje sam Microsoft, następca Visty będzie dostępny na gwiazdkę.

Najnowszy system giganta z Redmond osiągnął niedawno status Release Candidate, czyli ostatniej wersji testowej. Oznacza to, że nie będą już do niego dodane żadne nowe funkcje przed premierą, a obecna edycja ma na celu wyłapanie wszystkich błędów w działaniu. Kiedy zatem Microsoft nas uraczy finalną wersją następcy Visty? Otóż wygląda na to, że przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Gigant z Redmond nie spodziewa się szybszej premiery, niż w grudniu.

Jak twierdzi Steven Sinofsky, który koordynuje wszystkie prace nad systemem, plotki rozpowszechniane przez producentów sprzętu nie mają większego pokrycia z rzeczywistością, bowiem system zostanie wydany dopiero wtedy, kiedy usunięte zostaną wszystkie możliwe usterki. Sinofsky zaznacza również, że grudzień to najbardziej prawdopodobna data premiery, ale jeżeli jakaś wykryta niedoróbka nie zostanie załatana do tego czasu, premiera opóźni się w czasie.

źródło : Onet.pl - http://republika.onet.pl/37516,26,1,fabryka.html

Wysłany przez marago dnia 13-05-2009 o godz. 01:37:04 (3 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Jak miedź zamienić w złoto , czyli alchemia polska
Politykamadras napisał "

Przysłowie mówi: " Jak się nie ma  złota, miedzi to na d..pie  cicho się  siedzi ". Przysłowia są mądrością Narodów. I widać jak na dłoni że koto w miedzi siedzi o portfel się nie biedzi. Zwlaszcza gdy jest Fuhrerem jakiegoś Bundu, który pod hasłami Bogo-Ojczyźnianymi może palić opony, blokować drogi i niszczyć mienie jak jakieś Leppery czy inne tam " Samebrony ". Cóz klientostwo jest zakorzenione w polskiej mentalnosci i gdzie nam to kantonalnej samorządności Szwajcarów. Co chwilę jakiś watażka podburzający zgraję otumanionych bidoków czekających na cud, trafia do Organu Władzy Ustawodawczej. To cena za usługi dla ( najczęściej ) ustepujacej ekipy tych co już się nachapali. I to wszystko pod wzniosłymi hasłami wypisanymi na sztandarach z Białym Orłem i w cieniu Krzyża. To jest dopiero szambo szanowny Ojcze Eteru, znawco perfumy i wód termalnych.

KGH:Związkowcy biedy nie klepią

Liderzy związkowi zawsze idą w pierwszym szeregu chcąc błyszczeć w świetle kamer i fleszów. Uważają się za mężów opatrznościowych walcząc o prawa biednych robotników. Tymczasem prawda jest zupełnie inna.

Twierdzą, że walczą z bezdusznym system który łupi biednych ludzi. W rzeczywistości wszystko wygląda zupełnie inaczej. Nie od dziś wiadomo, że funkcja lidera organizacji związkowej nie jest misją.

Dla większości z nich jest okazją do dobrego zarobku lub zdobycia poselskiego bądź senatorskiego mandatu na plecach szeregowych członków. Doskonałym tego przykładem jest Ryszard Zbrzyzny z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który czwarty raz z kolei zasiada w poselskich ławach.

Związek - czyli sposób na łatwe pieniądze

Numerem jeden jest Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność. Jego miesięczne wynagrodzenie wynosi 9,5 tys złotych brutto.

Dobrze ma się też Bogusław Ziętek- szef związku zawodowego Sierpień 80, który zarabia 8 tys zł brutto.

Nadzwyczaj dobrze mają się liderzy organizacji związkowych w Polskiej Miedzi. Ryszard Kurek, wiceszef ds. górnictwa w Związku Zawodowym Pracowników Przemysłu Miedziowego i przewodniczący ZZPPM w oddziale ZG Lubin w 2008 roku zarobił 134 tys zł brutto. Do tego też dochodzi dodatkowa kasa z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej w kwocie 89 tys. zł rocznie.

Z kolei Józef Czyczerski, szefujący od kilkunastu lat Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ "Solidarność", w ubiegłym roku zainkasował 96 tys. zł brutto. Do tego trzeba też doliczyć 86 tys zł z tytułu zasiadania z ramienia załogi pełniąc "misję" w radzie nadzorczej KGHM.

Rekordzistą jest Leszek Hajdacki, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w ZG Rudna zarobił 162 tys zł brutto, plus 82 tys zł z tytułu zasiadanie w radzie nadzorczej Polskiej Miedzi.

Według danych do jakich udało się nam dotrzeć wynika, iż średnie wynagrodzenie w miedziowym holdingu bez nagrody rocznej, wynosi 7100 zł brutto.

Piotr Twardysko, Interia360

źródło Interia.pl

"
Wysłany przez marago dnia 08-05-2009 o godz. 00:05:00 (6 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Juwenalia 2009 w Olsztynie
Społeczeństwo

PolskaLokalna.pl napisała :

Olsztyńskie Juwenalia rozpoczną się oryginalną imprezą, jakiej nie będzie w żadnym innym mieście. Studenci zgromadza się przy akademikach na Kortowie, żeby przystroić je w stylu bajkowym.

                                                    Fireshow to jedna z tegorocznych atrakcji olsztyńskich juwenaliów. /AFP

Ciąg dalszy szaleństw zapowiada się następująco:

Czwartek, 14. maja

-->

godz. 11. Parada Wydziałów - Ulice Olsztyna

godz. 15. Wenus Show - parking przy Centrum Konfrencyjnym

godz. 19. Noc Szantowo - Folkowa - Plaża Kortowska

godz. 20. Konkurs DJ-ski - Namiot

godz. 21.30 Pokaz tańca z ogniem - Stadion

Piątek, 15. maja

godz. 11.Turniej gry w pokera - Aula W

godz. 11. Debiuty Kortowskie - Plaża Kortowska

godz. 11:30 Wyścigi kajakowe - Jezioro Kortowskie

godz. 12:30 Bój Wydziałów - parking przy Centrum Konfrencyjnym

godz. 15. Karaoke - Plaża Kortowska

godz. 16. Siłowanie na łapę - Rakor

godz. 16. Koncert Rozmaitości - Górka Kortowska

godz. 20. Wuer, dj Exorcist, dj Kfadrat, Sokół & Pono - Namiot

Sobota, 16. maja

godz. 10. Turniej Counter-Strike

godz. 11. Zawody siłowe - parking przy Centrum Konfrencyjnym

godz. 12. Koncert Alternativ - Plaża Kortowska

godz. 13. Pokaz jazdy grupy motocyklowej - parking przy Centrum Konfrencyjnym

godz. 14. Pokaz ratownictwa medycznego - parking przy Centrum Konfrencyjnym

godz. 14. Rywalizacja między akademikami - Stadion

godz. 17. Mega Koncert - Górka Kortowska

godz. 20. dj Savik, dj Lukasbravo, dj C. Why C, Ass Company - Namiot

Niedziela, 17.maja

godz. 12. Śniadanie na Plaży Kortowskiej - Plaża Kortowska

godz. 15. Mecz błotny - Ośrodek jeździecki (Kortowo III)

godz. 15:30 Kabareton: Made in China - Centrum Konferencyjne

godz. 18. Poezja Śpiewana: Czerwony Tulipan - Centrum Konferencyjne

Zapraszamy i życzymy udanej zabawy!

źródło: Interia.pl - http://polskalokalna.pl/news/juwenalia-2009-w-olsztynie,1298410,4406

 

zobacz też na Forum 

Wysłany przez marago dnia 07-05-2009 o godz. 03:44:46 (4 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Co mozna zrobic z Sirocco
Moto

ms / Carscoop

Efektownie podrasowane Scirocco

Niemiecka firma APP Europe oferuje specjalny pakiet zmian dla tych, dla których standardowy VW Scirocco jest zbyt mdły, a nie potrafią zdecydować się na żadnego konkretnego tunera.

APP bowiem połączyło w swojej wersji niemieckiego coupe elementy pochodzące z oferty kilku różnych, znanych producentów, jak np. Rieger Tuning, KW Automotive, Wimmer Rennsporttechnik, CFC czy MR Car Design.



Bazę stanowi Volkswagen Scirocco z 200-konnym silnikiem 2.0 TSI. Dzięki przeprogramowaniu elektroniki sterującej pracą jednostki napędowej, firmie Wimmer Rensporttechnik udało się podnieść moc do wartości 261 KM, a moment obrotowy z 280 do 380 Nm. Scirocco przyspiesza do maksymalnej prędkości 263 km/h. Koszt tej przeróbki to 2,5 tysiąca euro.

Co więcej, firma MR Car Design zaoferowała sportowy układ wydechowy, kosztujący 1 599 euro, nowy mechanizm różnicowy o ograniczonym o 35% poślizgu za 2 990 euro oraz aktualizację oprogramowania skrzyni biegów DSG za cenę 890 euro.

Bardziej skuteczne hamowanie Scirocco zawdzięcza wyczynowemu układowi hamulcowemu z czterotłoczkowymi zaciskami i dwuczęściowymi tarczami o średnicy 355 mm, który kosztuje 3 220 euro. Firma KW Automotive z kolei dostarczyła zestaw sportowych amortyzatorów, za sumę 1 529 euro.

Pakiet zmian stylistycznych, pochodzący z oferty firmy Rieger, obejmuje nowy przedni zderzak (599 euro), boczne progi (328 euro) oraz tylny zderzak połączony z dyfuzorem (329 euro). Wizualne akcenty, jak czarny dach czy czerwone paski wzdłuż karoserii, to dzieło firmy CFC. Ceny tych elementów nie zostały podane.

Na koniec to, co dla niektórych jest najważniejszym elementem, dopełniającym całości efektu, czyli efektowne felgi. Firma APP Europe proponuje 3-częściowe, dwukolorowe obręcze w rozmiarze 19" (ich cena to 5 200 euro), a na nich nałożone wyczynowe opony Vredestein Ultrac Sessanta.

Po podsumowaniu wszystkich kosztów tuningu, oczom ukazuje się pokaźna suma niemal 20 tysięcy euro. Taka jest cena wyróżnienia się na drodze z tłumu zwykłych, seryjnych samochodów.

galeria zdjęć - link

źródlo : Onet.pl - http://moto.onet.pl/1556010,1,efektownie-podrasowane-scirocco,artykul.html?node=24

Wysłany przez marago dnia 07-05-2009 o godz. 03:21:07 (1 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Czy zniknie Morze Śródziemne ?
Geografia

Andrzej Hołdys - Morze bez wody

Czy to możliwe, aby tak wielki akwen jak Morze Śródziemne mógł cały wyparować? Owszem, to już się zdarzyło. I to całkiem niedawno. Cud, że znów istnieje.


Czternaście kilometrów to dystans niewielki w skali globu. Dobremu piechurowi na jego pokonanie wystarczyłyby dwie godziny, a biegacz Haile Gebrselassie połknąłby go w trzy kwadranse. Tyle właśnie ma w najwęższym miejscu Cieśnina Gibraltarska. Kiedy zniknie, a pewnego dnia może do tego dojść, jako że Afryka powoli, ale uparcie zbliża się do Europy, wówczas Morze Śródziemne przejdzie do historii. Chyba że klimat w regionie zmieni się na wilgotniejszy.

Jednak w tej chwili być albo nie być tego wielkiego akwenu, który jeszcze kilkanaście milionów lat temu – zanim Afryka i Półwysep Arabski zetknęły się z Azją i równocześnie przybliżyły do Europy – był oceanem, zależy od regularnych dostaw świeżej atlantyckiej wody, która napływa Cieśniną Gibraltarską. To kroplówka podtrzymująca przy życiu Morze Śródziemne. Traci ono wodę tak intensywnie w wyniku parowania, że to, co dopływa doń rzekami oraz spada pod postacią deszczu, nie jest w stanie wyrównać strat. Nie wszyscy wiedzą zapewne, że akwen ten raz już dogorywał z braku dostaw wody atlantyckiej. I to całkiem niedawno.

Spójrzcie na mapę Morza Śródziemnego i wyobraźcie sobie, że jego poziom obniżył się o 3 km. Woda, a właściwie pozbawiona życia solanka, wypełniała tylko największe głębiny, tworząc jeziora błyszczące na dnie gigantycznej misy o rozmiarach rzędu tysięcy kilometrów. Taki właśnie los spotkał Morze Śródziemne wkrótce po tym, jak około 6 mln lat temu zaczęły się zamykać jego poprzednie połączenia z Oceanem Atlantyckim.

Pierwszy z tych wodnych korytarzy znajdował się na północ od Gór Betyckich na Półwyspie Iberyjskim, a drugi – na południe od gór Rif w dzisiejszym Maroku. W niektórych okresach otwarte były oba kanały, później już tylko jeden. W pewnym momencie – z powodów, nad którymi do dziś dyskutują naukowcy – on też zaczął się kurczyć. W końcu zniknął. W owych czasach Cieśniny Gibraltarskiej, przynajmniej takiej, jaką znamy obecnie, jeszcze nie było. Afrykańskie góry Rif i europejskie Góry Betyckie stykały się ze sobą, tworząc łukowato wygięte pasmo otaczające z trzech stron najbardziej na zachód wysuniętą część akwenu.
Cieśnina Gibraltarska ma w najwęższym miejscu 14 km. Woda w niej przemieszcza się w dwóch przeciwnych kierunkach. Górą płynie świeża woda z Atlantyku, dołem – schłodzona i bardziej słona woda z Morza Śródziemnego. Granica pomiędzy obiema warstwami znajduje się na głębokości około 100 m. Cieśnina w najpłytszym miejscu ma około 300 m.
Dwie zagadki

Wyparowanie Morza Śródziemnego było jednym z najbardziej katastrofalnych zdarzeń w najnowszych dziejach geologicznych Ziemi. Oto miejsce olbrzymiego morza zajmuje olbrzymia pustynna depresja. To jakby tysiące razy powiększyć słynną Dolinę Śmierci w Górach Skalistych, umieszczając jej dno 3 km poniżej poziomu światowego oceanu! Jedną z konsekwencji tej katastrofy było wytrącenie się na dnie zbiornika gigantycznych ilości związków soli. Ich objętość szacuje się na około 1 mln km3. Jak obliczyli badacze, stanowiło to około 6% wszystkich związków soli, jakie były rozpuszczone w ziemskich oceanach. Jak mogło do tego dojść? To jedna z dwóch zagadek, nad której rozwiązaniem głowią się naukowcy. Jest jeszcze druga.

Około 5,3 mln lat temu ponownie otworzyły się skalne wrota pomiędzy Atlantykiem a Morzem Śródziemnym, czy raczej tym, co pozostało z tego potężnego akwenu po kilkuset tysiącach lat izolacji i intensywnego parowania. Afryka i Europa znów straciły ze sobą kontakt. Rozdzieliła je Cieśnina Gibraltarska, która w obecnej postaci jest – jak widać – tworem geologicznym świeżej daty. Wielu badaczy uważa, że jej powstaniu towarzyszyły dramatyczne okoliczności. W cieśninie utworzył się monstrualny wodospad, tysiące razy potężniejszy od największych współczesnych wodospadów. Atlantyk runął w dół i zaczął stopniowo wypełniać depresję. To była powódź, jakiej na planecie dawno nie widziano. Woda płynęła i płynęła, aż w końcu po upływie wielu tysięcy lat Morze Śródziemne znów szumiało jak dawniej. Jaki splot szczęśliwych zdarzeń sprawił, że zostało wskrzeszone i dziś możemy korzystać z jego ciepłych plaż (a nieco wcześniej odegrało jakże ważną rolę w dziejach cywilizacji)? Oto drugie pytanie, które zadają sobie badacze.
Wysłany przez marago dnia 07-05-2009 o godz. 03:08:34 (1 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Ndchodzi Android.
Linux

Jest zapowiedź pierwszego netbooka na ARM z Androidem  / Arkadiusz Bednarczyk 

W przeciągu trzech miesięcy ma być dostępny pierwszy netbook bazujący na procesorze ARM oraz rozwijanej przez Google platformie Android. Zatrudniająca 50 osób, chińska firma Guangzhou Skytone Transmission Technologies kończy właśnie testowanie modelu Alpha 680 - ważącego nieco ponad pół kilograma (25% mniej niż Eee 701), z procesorem ARM11 i mającego kosztować około 250 USD.

Jak moż

emy przeczytać w wywiadzie Computerworld z Nixonem Wu - współzałożycielem firmy Skytone, w czerwcu mają być gotowe finalne prototypy tych urządzeń, zaś miesiąc do dwóch później Alpha 680 ma trafić na rynek.

Alpha 680 ma wytyczyć nową ścieżkę w dziedzinie przenośnych komputerów - prototyp o wymiarach 21.5 cm długości, 15 cm szerokości i grubości 3 cm, waży nieco ponad pół kilograma, napędzany jest procesorem ARM11 533 MHz (w zasadzie ten sam co w iPhone) i ma pozwolić między innymi np. na płynne odtwarzanie filmów na YouTube.

Urządzenie będzie wyposażone w siedmiocalowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 800x480, 128 MB pamięci DDR2 (z możliwością rozszerzenia do 256 MB), oraz dysk SSD o pojemności 1 GB do 4 GB. Dodatkowo będzie można użyć kart SD lub napędu zewnętrznego podłączonego do jednego z dwóch portów USB. W standardzie znajdziemy również kartę Wi-Fi lub opcjonalnie modem 3G, klawiaturę oraz touchpad. Zastosowana dwuogniwowa bateria ma wystarczyć na dwie do czterch godzin pracy - to mniej niż zapowiadane przez ARM 8-12 godzin.

Jak twierdzą eksperci rynku IT, zastosowanie platformy Android i procesorów ARM, które są tańsze i bardziej energooszczędne od intelowskich procesorów Atom, ma pozwolić na stworzenie netbooków kosztujących poniżej 200 USD, a dodatkowo pozwalających na około 12-godzinną pracę na baterii. Zagrozi to realnie monopolowi firm Microsoft i Intel, które aktualnie panują na rynku komputerów PC.

Firma Skytone zadebiutowała w zeszłym roku z netbookiem Alpha 400 (znanym również jako Elonex ONEt), który kosztował około 180 USD i sprzedał się w liczbie około stu tysięcy sztuk. Jak twierdzi Nixon Wu, jego firma realnie myśli nad stworzeniem komputera kosztującego legendarne 100 USD.

Więcej informacji: Computerworld

źródło : Linux.pl - http://www.linux.pl/?id=news&show=5344&kom=1

 

 

Wysłany przez marago dnia 30-04-2009 o godz. 02:42:28 (6 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Koniec legendy
Moto

General Motors zdecydował, że w przyszłym roku Pontiac zniknie z rynku.

To już koniec Pontiaca ( Mirosław Domagała )

Pamiętacie K.I.T.T-a, czyli czarnego pontiaca trans am z serialu "Nieustraszony"?

Pojazd ten wraz z Davidem Hasselhoffem rozprawiał się z przestępcami zagrażającymi światu. Serial wykreował na gwiazdę nie tylko Hasselhoffa, bo któż ówczesnych małych chłopców nie marzył o posiadaniu czarnego pontiaca? Niekoniecznie mówiącego i samodzielnie jeżdżącego...

Dla tych osób mamy smutną wiadomość. Będący właścicielem marki koncern General Motors zdecydował, że w przyszłym roku Pontiac zniknie z rynku. Do końca 2010 roku zakończona zostanie produkcja wszystkich modeli, a pracę straci 7500 osób.

                                                            K.I.T.T, czyli trans am z 1982 roku

Pontiac Solstice GXP galeria zdjęć

Wysłany przez marago dnia 28-04-2009 o godz. 05:41:14 (6 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Jak Korwin Ligaszewskiemu w sprawie Taty wygarnął.
Gospodarka

Angora

Kup se pan czołg!

Wpadłem w pasję, w wyniku czego P.T. Redakcja skorzysta, gdyż otrzyma mój tekst już w poniedziałek, a nie na ostatnią chwilę... A wpadłem - bo p. Paweł Ligaszewski z Brukseli zarzucił mi, że "co najmniej" manipuluję faktami, twierdząc, że auto "Taty" kosztujące w Indiach 6800 zł w Europie będzie kosztować 27 tys. zł - z powodu euro-przepisów.

Po czym... potwierdza, że właśnie tak jest. Bo to nie jest to samo auto, co w Indiach, tylko bezpieczniejsze - i dlatego droższe. A "bezpieczniejsze" - bo wymuszają to euro-przepisy...

Ja jeżdżę samochodem "Tucson" zrobionym przez f-mę Hyundai. Musiałem zapłacić za poduszkę powietrzną (którą odłączyłem - bo nie chcę mieć urwanej głowy, jak to się już kilku ludziom przydarzyło) i za pasy (których na ogół, poza dniami, kiedy jest ślisko i mokro, nie używam - mam zwolnienie lekarskie). Ale musiałem za to zapłacić tyle, ile w Indiach kosztuje cały samochód "Taty"!

I dlatego Indie mają tempo rozwoju 9 proc. - a Europa 1 proc.

P. Ligaszewski pisze oczywistą nieprawdę, że ten samochód w Indiach to "trumna na kołach, zgniatająca się jak puszka po piwie przy najmniejszej kolizji". Nie - rama i blacha są takie same, jak w wersji europejskiej. Ale nawet gdyby to była prawda, to ja mam prawo zapłacić nie 6.800 zł, a 5.200 zł - i jeździć w puszce po piwie! Bo to jest - panie Ligaszewski - MÓJ samochód, MOJE zdrowie, MOJE życie i MÓJ wybór! NB. jeżdżąc "puszką po piwie", lżejszą i łatwiej się zgniatającą, stwarzam MNIEJSZE zagrożenie dla innych. A Pan sobie, panie Ligaszewski, kup - jeśli stać Pana na paliwo - nawet czołg!

Ja Panu tego nie bronię; dlaczego gang euro-faszystów broni mi jeździć, czym chcę?

Odpowiedź jest prosta: producenci poduszek dali euro-komisarzom w łapę - i tyle. Ja to rozumiem: żyjemy w Sodomie i o moralności nie ma mowy...

...ale po co dorabiać do tego ideologię, że to dla mojego dobra? Bandyci na rozstajnych drogach nie wmawiali w obdzieranego, że to dla jego dobra (by się zanadto nie roztył...). Rabusie to uczciwi ludzie w porównaniu z tą bandą z Brukseli!

Uff - ulżyło. To teraz o drugiej sprawie.

Pani Danuta Potterowa, poddana JKM Elżbiety (niechętnie używam numeracji, bo w Anglii to Ona jest Elżbietą II, ale w Szkocji Elżbietą I - i nie chcę urażać Szkotów) wystąpiła o odszkodowanie za kamienicę przy ul. Piotrkowskiej 104. Magistrat Jej wypłacił 5 mln zł. Po czym Brytyjka wystąpiła o 11 mln zł z tytułu użytkowania tej kamienicy przez 50 lat...

... i tu radca prawny przysiadł fałdów - i stwierdził, że rodzice p. Potterowej już odszkodowanie otrzymali (o czym Ona zapewne nie wiedziała). Tak czy owak: miasto występuje o zwrot forsy.

Teraz kilka kwestii.

Ów radca prawny jest chwalony za dociekliwość. Hmm... To pozostali powinni być ukarani za niefachowość. Dlaczego o tych umowach kompensacyjnych wiem ja - a nie wiedzą radcy prawni od nieruchomości??!!??

Pal licho poddanych Korony brytyjskiej lub szwedzkiej - poważniejszy jest problem z Niemcami. Otóż informuję, że po 1949 roku im również (nie dotyczy to mieszkańców NRD!) władze RFN wypłacały stopniowo rekompensaty.

Te kompensaty wyrównywały tylko część wartości - trzeba więc teraz pewno dopłacać różnicę. Ale tylko różnicę - a nie całość odszkodowania!

A co do odszkodowania za użytkowanie, to nawet jako prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Mieszczan Warszawskich uważam, że to jest skandal. Za PRL wszystkich nas bowiem użytkowano nieco bezsensownie i bez naszej zgody - a wszyscy wszystkim nie mogą za to wypłacać odszkodowań!

Dlatego takie wnioski sądy powinny odrzucać od razu i bez dyskusji. Właściciele nie powinni być stratni - ale nie mogą nagle stać się specjalnie uprzywilejowani!

źródło: Onet.pl - http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/kup-se-pan-czolg,1296578,3439

Tata Nano w całej ( no prawie ) okazalości - foto Wikipedia  więcej o Tata Nano  na Wikipedia

 

Wysłany przez marago dnia 28-04-2009 o godz. 05:29:36 (7 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Wysysanie kasy
Gospodarka

Dzisiaj w Interia.pl ,   Krzysztof Oppenheim ( expert - co by to tam nie znaczyło ) pisze o tym jak Don Donaldo wykręca budżet naszego bidnego Kraju . Po co to robi? Można się domyślać że po to, by ucieszyć swoich mocodawców z bliższej lub dalszej Europy Zachodniej. Skoro jakoś bronilismy się przed kryzysem to ONI nam go zafundują. Znowu są ONI, znowu KTOŚ za nas decyduje , Znowu ONI coś nam narzucają. Bidny ten kraj , gdzie cytryna nie dojrzewa.....

Jak sprawnie roztrwonić budżet czyli o kredycie "Rodzina na swoim"

Z niedowierzaniem obserwuję rozwój wypadków w Polsce od września 2008 roku. Daliśmy sobie najpierw wmówić, że przez upadek jakiegoś banku w USA (o którym nota bene prawie nikt u nas nie słyszał), Polskę ogarnie totalny kryzys. Akcja się udała - uwierzyliśmy, że czeka nas siedem lat chudych. Z tego powodu banki z dnia na dzień zakręciły kurek z kredytami (dla firm i na zakup nieruchomości) co natychmiast uderzyło w gospodarkę. Widzimy więc jak od kilku miesięcy niemal co dzień rząd zamartwia się - publicznie - jak sobie z tym kryzysem poradzimy? I co będzie z budżetem - skoro lawinowo wzrasta bezrobocie a firmy plajtują jedna po drugiej?

W takim momencie nasi parlamentarzyści wprowadzają w życie bezsensowną ustawę o upadłości konsumenckiej, a PO dwoi się i troi, jak najskuteczniej rozdawać pieniądze bezrobotnym spłacającym kredyty hipoteczne (te pomysły już poddałem surowej krytyce w innych publikacjach, nie będę się więc powtarzał).

Ale to wszystko jeszcze "mały pikuś" - jak mawiał niegdyś inny nasz Wielki Polityk. Nie mogę się nadziwić nad zachwytami i wielkim triumfem jaki święci obecnie PiS-owski kredyt (podrasowany przez obecny rząd) - Rodzina na swoim. Przypomnę w dwóch słowach, że uzyskując kredyt hipoteczny w tej formie możemy otrzymać z państwowej kasy nawet ponad 100 000 zł.

Świetny pomysł na czas kryzysu. Moment na rozdawanie wpłacanych przez nas podatków jest najgorszy z możliwych. Przyjrzyjmy się bliżej zasadom udzielania święcącego triumfy kredytu Rodzina na swoim. Na pewno ustawodawcy kierowali się szczytnymi intencjami. A jak to wyszło w praktyce? Zapraszam do lektury.

Kredyt rozrusza budownictwo

Nic takiego się nie stało - jeszcze niedawno warunki jego uzyskania spełniało mniej niż 1 proc. ubiegających się o kredyt. Jest to niestety dość przypadkowa populacja, szans pozbawione są jedynie osoby o niewysokich dochodach. A ponieważ kredyt ten można uzyskać także na zakup mieszkania na rynku wtórnym - dla deweloperów nie jest to wielka pociecha, choć na pewno niektórym udaje się kilka mieszkań w tym systemie sprzedać.

Trzeba pomóc młodym ludziom w zdobyciu własnego mieszkania

Ustawa nie ogranicza wieku kredytobiorcy (na szczęście - inaczej byłaby to dyskryminacja). Jeśli na zakup w tej formie ubiega się małżeństwo po 60. roku życia i spełnione są pozostałe warunki, kredyt taki oczywiście zostanie udzielony.

To będzie pomoc dla ludzi mniej zarabiających

Bzdura - jeśli chodzi o dochody kredytobiorcy, mogą one wynosić i kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Dopłacamy więc z budżetu do tego kredytu - w niektórych przypadkach - także ludziom bardzo zamożnym. Kredytu oczywiście na pewno nie dostanie rodzina, której dochody nie przekraczają kwoty 2000 zł brutto miesięcznie - ze względu na brak zdolności kredytowej.

 

Spójrzmy więc, jak to działaNasza dość uboga rodzina z dochodem 2000 zł wpłaca uczciwie do budżetu (tytułem podatków) około 4000 zł rocznie. Małżeństwo krezusów z dochodem 50 000 zł miesięcznie uzyskuje kredyt z dopłatą 100 000 zł. Rząd musi więc uzbierać podatki od rocznego dochodu 25 ubogich rodzin, aby pokryć koszty dopłaty do jednego kredytu udzielonego osobom bardzo zamożnym. Mamy tu więc nietypową formę pomocy państwa, którą można by określić jako "odwrócony Janosik" - zabieramy biednym, aby dać bogatym. Czy taka była intencja ustawodawcy?

 

Jeszcze więcej słów krytyki należy się twórcom projektu za stworzenie pseudoograniczeń w budżetowej dopłacie. Oto przykłady:

1. Kredyt skierowany jest do osób, które nie posiadają własnego mieszkania.

Dodajmy, że liczy się tu moment podpisania umowy kredytowej (zgodnie z ustawą). Pytanie z serii Audio-Tele: Czy małżeństwo posiadające dom z basenem i trzy wielkie apartamenty może uzyskać kredyt "Rodzina na swoim"? Odpowiedź jest prosta - TAK!

Sposób nie jest skomplikowany - zanim złożymy wniosek o kredyt, trzeba pójść do notariusza i poprzez darowizny (w pierwszej grupie pokrewieństwa, aby nie płacić podatków) pozbyć się - na chwilę - posiadanych nieruchomości. Teraz już bez przeszkód i łamania prawa kredyt z państwową dopłatą otrzymamy. Po uruchomieniu kredytu możemy darowizny odwrócić i odzyskać wcześniej posiadane nieruchomości. A dopłata z budżetu pozostaje. Przez całych osiem lat.

2. Kredyt ten nie powinien obejmować mieszkań ekskluzywnych.

Załóżmy, że znaleźliśmy na rynku wtórnym mieszkanie 45 m kw (oczywiście z garażem) z super wykończeniem. Mieszkanie jest w Warszawie, w dobrej lokalizacji. Cena, to 500 tys. zł, tj. ponad 11 tys. za 1 m kw. Czy możemy pójść do banku po kredyt z rządowym bonusem? Oczywiście, i to w pełnej wysokości! Sposób jest prosty: umowę kupna - sprzedaży dzielimy na dwa odrębne akty. W jednym, który trafi do banku, określamy cenę lokalu na kwotę 326 tys. zł - na ulgę się łapiemy, wychodzi niecałe 7245 zł za 1 m kw. W drugim akcie kupujemy za kwotę 174 tys. zł garaż i to co w lokalu pozostaje (wyposażenie kuchni, szafy w zabudowie, meble). Oczywiście druga część zapłaty musi być sfinansowana z innych środków, ale kwota główna (326 tys. zł) może pochodzić w całości z kredytu "Rodzina na swoim".

3. Małżeństwo jest w lepszej sytuacji niż konkubinat.

Nie do końca się udało to osiągnąć. Jeśli w niesformalizowanym urzędowo związku pojawi się dziecko - obydwoje partnerzy mogą niezależnie ubiegać się o kredyt z dopłatą. Czyli w tej formie mogą kupić dwa mieszkania, a małżeństwo "formalne" - tylko jedno.

Argumentów przeciwko kredytowi z budżetową dopłatą jest stanowczo więcej. Ilość udzielonych kredytów ostatnio lawinowo rośnie : w lutym było ich ok. 1400, ale w marcu ponad 2200. Udzielenie takiego kredytu to nie tylko koszt dopłaty (średnio będzie to pewnie około 70 000 zł na jednego kredytobiorcę), ale także - skomplikowana administracja, z udziałem dwóch banków : tego, który kredytu udzielił i banku BGK, który ma część odsetek za klienta dopłacać. Przez osiem lat. Czy potencjał tego banku nie mógłby być znacznie lepiej wykorzystany? Szczególnie, że mamy obecnie w Polsce tylko 4 naprawdę polskie banki, reszta należy do zagranicznych lub prywatnych inwestorów.

Przedstawione powyżej fakty nie pozostawiają żadnych złudzeń, że z tego projektu rząd powinien się natychmiast wycofać - mam nadzieję, że mój głos w tej sprawie nie będzie odosobniony. Pozwólmy sobie jeszcze na krótkie podsumowanie kilku szalonych pomysłów kolejnych rządów w sferze bankowej. W tej publikacji wymieniłem trzy abstrakcyjne projekty (kredyt "Rodzina na swoim", ustawa o upadłości konsumenckiej i projekt rządowych pożyczek dla bezrobotnych, którzy spłacają kredyt hipoteczny - nad tym pomysłem rząd jeszcze pracuje), do tej "kolekcji" dołóżmy jeszcze super-bubel sprzed kilku lat, tj. "Kredyt Pola".

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie każdy premier musi znać się na branży finansowej. Pozostaje jednak dla mnie nieodgadnioną zagadką: dlaczego od kilku lat rządzące partie (z różnych opcji politycznych) dobierają na doradców w tej branży wciąż tylko bankowych laików?

Krzysztof Oppenheim

Ekspert od kredytów hipotecznych

źródło : Interia.pl - http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/jak-roztrwonic-pieniadze-podatnikow,1294427

Wysłany przez marago dnia 23-04-2009 o godz. 09:27:47 (4 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Swobody obywatelskie pójdą z dymem.
Społeczeństwomadras napisał "

Euromatoły z Eurokołchozu zapłodniły skutecznie ( to przenośnia ) zwoje nerwowe wybrańców Narodu, a ci właśnie wydalili z siebie oświadczenie o poparciu dla nowelizacji ustawy antynikotynowej. Kolejny szczyt kretynizmu i kolejny temat zastępczy . No bo skoro nic się nie robi , a pobiera ciężkie pieniądze ( ograbiając współobywateli - w formie podatków)  to trzeba jakoś wykazać swoją przydatność.  Cały ten cyrk zwany dla niepoznaki Rządem zajmuje sie pierdołami. O organie ustawodawczym nawet nie ma co wspominać, to już kompletna klapa. Trzeba ich wszystkich zwolnić w trybie natychmiastowym bez wypowiedzenia i odzszkodowania / zadośćuczynienia / inne * ( niepotrzebne skreślić)

A to wszystko dopiero poczatek. niedlugo zamarzy im się żeby nas zachipować , skanować , dyktować kto może oddychać a kto nie. Orwell wiecznie żywy. Trzeba stad uciekać , tylko dokąd ? . Ma kto jakiś pomysł....

" Dziennik " napisał :

Radykalne przepisy - zapalisz tylko w mieszkaniu

"Dziennik": Rząd poparł nowelizację ustawy antynikotynowej. Jest tak restrykcyjna, że palić będzie można praktycznie tylko we własnym mieszkaniu.
Projekt zakłada całkowity zakaz palenia w budynkach publicznych: szkołach (także uczelniach wyższych), zakładach pracy, środkach transportu, na dworcach, przystankach, lotniskach, obiektach kultury i wypoczynku. Pracodawca nie będzie miał obowiązku wydzielenia palarni - może po prostu uznać, że się nie pali i już. Osobne pomieszczenie dla palaczy, z automatycznie zamykanymi drzwiami, będą musiały wydzielić puby i restauracje.

Więcej szczegółów w dzisiejszym "Dzienniku".

źródło: Onet.pl - http://wiadomosci.onet.pl/1957205,11,item.html

"
Wysłany przez marago dnia 23-04-2009 o godz. 04:45:47 (9 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Ndchodza chyba bardzo złe czasy
Gospodarkamadras napisał "

Jacek od Rostowskich , zrobiony ministerem bredzi jak Piekarski na mękach. Stwierdził oto że jesteśmy obok Meksyku ( toż to istna potęga gospodarcza ! ) , ozazą gospodarczych cudów i platformą stabilnego rozwoju. Polska ma być filarem regionalnym . Ciekawe czego. Chyba się Jacku naczytał propagandowych agitek Donalda,

Oto co napisali w Onecie - Polska, jako drugi kraj, trafi do elitarnego klubu

Polska będzie drugim krajem, który przystąpi do tego mechanizmu elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Meksyk przystąpił do niego dziesięć dni temu – poinformował podczas konferencji prasowej Jacek Rostowski. - Dzięki temu uodpornimy Polskę na wirusa kryzysu i atak spekulantów – dodał minister finansów.

MFW dopuszcza do tego mechanizmu tylko kraje, które mają stabilną sytuację gospodarczą i przewidywalna politykę w tym zakresie. Podczas rozmów z MFW było jasne, ze Polska jest postrzegana jako filar stabilności w regionie – podkreślił Jacek Rostowski.

- Nie mamy do czynienia z żadnych programem pomocy ze strony MFW, pieniądze te nie będą dostępne dla budżetu polskiego, będą to rezerwy, po które będzie można sięgnąc – stwierdził Rosotwski. – Dzięki temu obronimy złotówkę przed jej ewentualną deprecjacją, efekty stosowania tego mechanizmu będą miały bardzo pozytywne skutki dla stabilności polskiej gospodarki – dodał.

Zdaniem ministra, Polska będzie jednym z przyczółków stabilności w dobie kryzysu.

 A oto i Jacku w prawie calej okazałości : foto: Leszek Szymański PAP

Ciekawe co ma takie małe ???!  Budżet, pensje a może .... ?

"
Wysłany przez marago dnia 15-04-2009 o godz. 00:05:00 (8 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Jak Czesi do Polakow strzelali.
Politykamadras napisał "

PAP, PU/Onet.pl - Ujawniono kulisy zestrzelenia polskiego samolotu

Czeski pilot wojskowy w 1975 roku zestrzelił nad Słowacją polski cywilny samolot, którego pilot chciał wyemigrować do Austrii - napisał praski dziennik "Mlada fronta Dnes".
Gazeta przypomina o mało znanej podniebnej operacji w Czechosłowacji, w którą zaangażowane były dwa myśliwce bojowe MiG- 21 i dwa samoloty szkoleniowe L-29.

- Ówczesne organy władzy próbowały sprawę wyciszyć i przedstawić jako awarię. W dokumentacji używa się pojęć "katastrofa", "upadek samolotu", czy "wypadek" - mówił cytowany przez "MfD" historyk ze słowackiego Instytutu Pamięci Narodowej (UPN) Lubomir Morbacher.

Do ataku na polski cywilny samolot doszło 16 czerwca 1975 roku. Pilot dwupłatowca AN-2 podjął się ryzykownej próby przelotu z Polski do Austrii. Seria z karabinu czechosłowackiego L-29 dosięgła go około ośmiu kilometrów od austriackiej granicy. Maszyna spadła w zachodniosłowackiej gminie Kuty.

Pilot, który zestrzelił samolot wiedział, że rozkaz został wydany wbrew prawu i kilkakrotnie upewniał się, czy jest ważny. - Byłem żołnierzem i wypełniałem rozkazy - powiedział.

Po lądowaniu najprawdopodobniej mu przekazano, że zgodę wydał ówczesny polski minister obrony generał Wojciech Jaruzelski. Z dokumentacji z tamtego okresu wynika, że dowódcy czechosłowackiej obrony powietrznej konsultowali atak na polski samolot z kolegami w Warszawie, a ci ostatecznie zgodzili się na zestrzelenie - napisał dziennik.

źródło : Onet.pl - http://wiadomosci.onet.pl/1951720,12,item.html

link do strony o MIG - 21 ( Wikipedia )

"
Wysłany przez marago dnia 14-04-2009 o godz. 04:38:00 (7 odsłon)
(komentarze? | Wynik: 0)
Ankieta na dziś. Głosuj !!!
Kto lub co odpowiada za kryzys ogólnoświatowy ?

Bush
Zielone ludziki
Ocieplenie klimatu
Bracia K. ( i ich watacha )
Chińskie podkoszulki i gacie z lichej bawełny
Putin
Podwyżka akcyzy na piwo
Donald T. ( i jego zgraja )
Al-Kaida
Ciepła wódka
Eurokołchoz
Barack



Wyniki
Ankiety

Głosów: 18
Komentarzy: 0
 
Big Story of Today
Dziś jeszcze nie było najważniejszego artykułu.
 
Starsze artykuły
14-04-2009
· Czyzby oznaki końca kryzysu, chyba wzrasta popyt.
09-04-2009
· Nowy Mesio
08-04-2009
· Kasowanie przez sieć.
02-04-2009
· Bogowie pragną krwi
· Szybki i piękny
31-03-2009
· 3 procent młodych Polaków żyje
26-03-2009
· Cudowne światło z brzucha i legalne skrobanki.
12-03-2009
· Pozdrówka dla upalonych
23-12-2008
· Ś W I Ę T A !
· Choinka
15-12-2008
· SUSE
12-12-2008
· Nadchodzi OPERA X
· Cieśnina Gibraltarska
11-12-2008
· Ruski napęd i benzyna tańsze od krajowych
06-12-2008
· Góry lodowe
05-12-2008
· JKM w sieci....
· Nowe kabrio od AUDI
04-12-2008
· Wołodia gryzie pazury....
25-11-2008
· Wracają , ale nie do Polski
17-11-2008
· Zdjęcia , teleskopy i planety
07-11-2008
· Nowe Ubuntu
· Las Vegas - SEMA
06-11-2008
· Nadchodzi nowe
31-10-2008
· Dla tych, którzy odeszli.
29-10-2008
· Trzy miski
28-10-2008
· Jesień czas przelotów, powrotów.....
23-10-2008
· Kolejny czarny dzień na GPW
05-10-2008
· Nowa danina, biorą jak swoje.
29-09-2008
· Parkiety na czerwono.
23-09-2008
· DIESEL w Fiacie z małym benzyniakiem

Starsze artykuły
 
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest Š 2005 by me.
You can syndicate our news using the file backend.php or ultramode.txt

Distributed by Raven PHP Scripts
PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.87 sekund

:: Coldsteel phpbb2 style by Daz :: PHP-Nuke theme by www.nukemods.com ::